środa, 14 października 2015

"Ender" - Lissa Price


    Była recenzja książki "Starter", teraz czas na drugą część - "Ender" Lissy Price. Po lekturze pierwszej, nie mogłam czekać i od razu sięgnęłam po kolejną część.
     Firma Prime Destinatios upadła. Wydawać by się mogło, że to koniec kłopotów Callie, jednak niestety rzeczywistość jest zupełnie inna. Stary Człowiek poluje na Metalów - Starterów, którzy mają wszczepiony chip. Callie jest świadkiem tego, jak jej znajoma zostaje dosłownie wysadzona w powietrze. Dziewczyna znowu musi uciekać. Stary Człowiek poluje na nią. Czy Starterka może komukolwiek zaufać oprócz siebie?
    Cóż, napiszę szczerze, że po pierwszej części miałam bardzo duże oczekiwania co do kolejnej. Niestety trochę czuję się zawiedziona. "Starter" wręcz mnie pochłonął, przemełł i wypluł, że się tak wyrażę. Natomiast "Ender" tylko przykuł moją uwagę na chwilę. Owszem, były zwroty akcji, dużo się działo, jednak ciągle miałam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu jak zakończyć powieść. 
     W książce "Ender" pojawiają się nowe postacie, które zasługują na uwagę. Zwłaszcza Hyden intrygował mnie od początku, jak tylko się pojawił. Nagle ni stąd ni zowąd wyskakuje jak bohater, ratując swoją wybrankę z opałów. Coś mi tu nie grało i czekałam w napięciu, kiedy wszystko się wyjaśni. Im dalej czytałam, tym więcej szokujących informacji pojawiało się na jego temat. Nie powiem, że nie byłam zaskoczona, bo byłam. Tutaj autorka się popisała. 
   Lissa Price w powieści "Ender" nadal trzyma poziom, jeśli chodzi o język i fabułę. Jednak mi czegoś tutaj brakowało. Jakiejś takiej kropki nad i. "Statrera" przeczytałam bodajże w 3 dni. "Ender" zajął mi więcej czasu. Chwilami wręcz się nudziłam. Autorka przyzwyczaiła mnie do tego, że akcja mknie na łeb na szyję i to chciałam znowu doświadczyć. Niestety się rozczarowałam. 
    Powieść "Ender" to przyjemna lektura na jesienny wieczór, której sporo brakuje porównując ją do pierwszej części serii. Nie żałuję czasu poświęconego na tę książkę. Warto było dowiedzieć się, jak potoczyły się losy Callie. Jednak wielkiego "och" nie było.

Tytuł: "Ender"
Autor: Lissa Price
Wydawca: Albatros
Rok: 2015
Ocena:  6/10
ENDER [Lissa Price]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

5 komentarze:

Kinga on 14 października 2015 11:23 pisze...

Mnie także ta część podobała się mniej:( Niby więcej się działo, ale to juz nie było to.

Wioleta Sadowska (awiola) on 14 października 2015 19:25 pisze...

Póki co mam w planach "Starter". Jak mi się spodoba, zajrzę również do drugiej części.

Aleja Czytelnika on 15 października 2015 15:15 pisze...

Czytałam "Startera" i mnie również bardzo wciągnął. Drugą część mam już na swojej półce i niedługo zaczynam lekturę, jednak będę się spodziewać, że może mnie nie zachwycić tak bardzo ;)

Tetiana xd on 16 października 2015 12:58 pisze...

Hej kochana :3
Ja jeszcze przed chwilą komentowałam 1 część "Startera" na innym blogu. :D
Bardzo uwielbiam "Startera" mam ja na swojej półce i czytałam. Uwielbiam ta książkę. 1 część skończyła sie bardzo fajnie ale co dalej, no właśnie jestem bardzo ciekawa i nie długo będę czytać właśnie "Endera" już się nie mogę doczekać. Okładka cudna *-*
Pozdrawiam ♥
http://kochamczytack.blogspot.com

Dominika Trawczyńska on 17 października 2015 19:25 pisze...

Ja jeszcze nie czytałam Startera i mam wrażenie, że jestem gdzieś do tyłu z nowościami :( Ale gdzie znaleźć czas na wszystko.
Ślicznie tu u Ciebie.
Buziaki, dodałam bloga do obserwowanych!
modnaksiazka.blogspot.com

Prześlij komentarz

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. :-)

 

Copyright © 2008 Green Scrapbook Diary Designed by SimplyWP | Made free by Scrapbooking Software | Bloggerized by Ipiet Notez