poniedziałek, 28 października 2013

"Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć" - Tomasz Kowalski


       Po książkę Tomasza Kowalskiego sięgnęłam z ciekawości. Zaintrygowała mnie okładka i opis z tyłu książki. 

     "Tomasz Kowalski. Urodzony w 1970 roku w Katowicach. Z wykształcenia prawnik. W 2010 roku zadebiutował książką „Kamienica przy RueSainte-Anne 43” podejmującą temat kary śmierci. Zarówno jego debiut, jak i „Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć” zostały napisane na kanwie dwóch tekstów dramatycznych, za które autor został uhonorowany wyróżnieniami podczas I i II Ogólnopolskiego Konkursu Dramatycznego „Lustro, Obraz, Iluzja” w Łodzi.

W 2008 roku Polskie Radio Białystok zrealizowało słuchowisko radiowe na podstawie jego monodramu pod tytułem „Kolęda”.



Tomasz Kowalski jest miłośnikiem muzyki barokowej, pączków z nadzieniem różanym, papierosów i Katowic, w których kocha spędzać wakacje. Jego ulubione święta to oczywiście… Wszystkich Świętych." Źródło  Interesujące, prawda?


       Jak w większości miast także w Ponurej znajduje się cmentarz. I jak na miejsce pochówku przystało, muszą pracować tam grabarze. Jednak to nie są zwykli grabarze, którzy nam stają przed oczyma, kiedy wyobrażamy sobie takiego stereotypowego kopidoła. Tomasz - szef, Rysiek i Młody spędzają dużo czasu na rozmowach na trudne tematy. Dosłownie. I swoją polemikę dzielą z nie byle kim - z samą Kostuchą! Oprócz tej jakże barwnej czwórki przez cmentarz przewijają się inne indywidua. Nie będę wymieniać, żeby nie psuć przyjemności czytania. Wspomnę tylko o Oblivokrach. To są diabły, które wystawiają człowieka na pokuszenie.

        "Rozmowy..." Tomasza Kowalskiego to jest naprawdę ciekawa i wciągająca lektura, która dodatkowo skłania czytelnika do refleksji na tematy, które poruszają grabarze. Ich rozmowy sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, jakie jest nasze zdanie w temacie który akurat jest poddawany analizie. I ostrzegam - nie są to łatwe i przyjemne kwestie, dotyczące życia doczesnego. Religia, śmierć, samobójstwo, pokusa, eutanazja - to tylko kilka przykładów. 

      Autor w swoich opowiadaniach obala stereotyp grabarza "półgłówka". Chyba nam wszystkim ta praca nie kojarzy się specjalnie miło, przy której można wdać się w polemikę. A tu niespodzianka - wystarczą odpowiedni kompani i można wymieniać myśli i poruszać problemy, które dotykają nasz świat i nas samych.  
       Grabarze na swoim cmentarzu co i rusz spotykają niezwykłe osoby, z którymi rozmawiają na tematy, które skłaniają czytelnika do myślenia. Zwłaszcza opowieści Kostuchy. Z resztą sama jej postać intryguje i szokuje. Bo kto by pomyślał, że Pani Śmierci może nonszalancko opierać się o kosę, z lubością i dostojeństwem palić papierosa i puszczać dymka. 

     
      Wszystkie postacie, pojawiające się w "Rozmowach.." są bardzo oryginalne i zapadają w pamięci.  Oj mają charakterki, mają. Każdy jest wyjątkowy i ma cechy, które odróżnia ich od reszty. A sami grabarze wzbudzają sympatię. Zwłaszcza Młody. Choć jest naiwny, nie sposób go nie lubić.

        Jedyne czego mi brakowało w książce to ilustracji, które dodałyby książce dodatkowych walorów. Choć oczywiście niczego jej nie brakuje. Jest tajemniczość, groza, ale też dawka humoru i oryginalne podejście do tematu śmierci, w sposób, który może niektórych szokować. I na pewno skłaniać do refleksji.

Czy polecam? Jak najbardziej tak. Warto się przez chwilę zatrzymać i pokontemplować.


Tytuł: "Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć"
Autor: Tomasz Kowalski
Wydawca: Novae Res
Rok: 2013
Ocena:  7/10
Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć [Tomasz  Kowalski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res


3 komentarze:

awiola on 28 października 2013 11:54 pisze...

Ciekawe ujęcie tematu pracy grabarza. Jeśli będę miała okazję to z chęcią przeczytam.

Dzosefinn Blake on 28 października 2013 18:26 pisze...

Bardzo sympatyczna lektura. Ja porównałam Śmierć do legalnej blondynki 3. Moim zdaniem była najbarwniejszą postacią (obok W.) i mogłoby jej być odrobinkę więcej. :)

[dzosefinn.blogspot.com]

Książkowa fantazja on 7 listopada 2013 15:18 pisze...

Podoba mi się, a w szczególności okładka :)

Prześlij komentarz

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. :-)

 

Copyright © 2008 Green Scrapbook Diary Designed by SimplyWP | Made free by Scrapbooking Software | Bloggerized by Ipiet Notez