Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Papierowy Księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Papierowy Księżyc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2016

"Podwieczność. Wieczna więź" - Brodi Ashton



      "Wieczna więź" to drugi tom serii Podwieczność. Moją mini recenzję pierwszej części możecie przeczytać tutaj
       Kiedy Tunele przyszły po Nikki stało się coś strasznego. Jack postanowił się poświęcić i zejść do Podwieczności zamiast dziewczyny. Nikki nie jest w stanie znieść poczucia winy, jakie ją ogarnęło po zabraniu Jacka. Teraz musi zrobić wszystko, żeby go stamtąd wyciągnąć. Jej jedyna nadzieja na to leży w Wiecznym o imieniu Cole. Czy facet, który został przez Nikki odrzucony, będzie chciał jej pomóc w uratowaniu życia jej ukochanego chłopaka? Czy może mu zaufać? 
     Cole po wielu namowach w końcu zgadza się ruszyć z Nikki do Podwieczności w celu uratowania Jacka od niechybnej śmierci. Niby sprawa wydaje się prosta - schodzą do podziemnego świata, ratują Jacka i uciekają. Jednak już na miejscu okazuje się, że nic nie będzie takie łatwe. 
     Świetny pomysł aby do literatury młodzieżowej przenieść gracki mit o Persefonie. Uwielbiam mitologię grecką, więc musiałam sięgnąć po tę serię. Pierwsza część była dobra, druga także wciąga nas od początku. Nikki zmaga się z poczuciem winy, które ją ogarnęło po tym, jak Jack zajął jej miejsce w Tunelach. Wie, że musi zrobić wszystko, żeby chłopaka uratować, nawet za cenę własnego życia. Do tego potrzebny jej jest Cole....Napisałabym coś jeszcze, ale nie chcę zdradzać fabuły. Lepiej skupię się na głównych bohaterach. Nikki to silna, odważna dziewczyna, która zrobi wszystko, żeby ochronić najbliższych. Cole to bezwzględny Wieczny, który myśli tylko o sobie i karmi się emocjami ludzi. Jednak im dalej się zagłębiamy w książkę, widzimy, że nie jest on całkowicie bez uczuć. Jego postać jest intrygująca i nie do rozszyfrowania. Do samego końca trudno mi było określić czy darzę go sympatią, jednak ostateczne wydarzenia przesądziły sprawę.
      "Wieczna więź" to kawał dobrej powieści dla młodzieży. Bardzo podoba mi się to, jak autorka wykreowała Podwieczność. Mam wrażenie, że przy tworzeniu kierowała się po części "Boską komedią" Dantego Alighieri i mitem o Minotaurze, zamkniętym w labiryncie. Nie czytałam wcześniej, żeby ktoś kiedyś stworzył świat na podstawie tych dzieł (jeśli tak, to mnie oświećcie). Dlatego też stwierdzam, że jest to bardzo oryginalny pomysł. Z chęcią przeczytałabym kiedyś coś w podobnym klimacie.
      Oprócz głównego wątku ratowania Jacka z Tuneli, jest też kilka pobocznych, które też są bardzo interesujące i intrygujące. Chciałabym, żeby autorka je dalej pociągnęła. Wszystkie w pewien sposób są ze sobą powiązane i tworzą bardzo fajną całość. Dłużej rozwodzić się nie będę. Polecam wszystkim fanom mitologii greckiej. Myślę, że jest to ciekawa i bardziej unowocześniona interpretacja mitów.
Muszę w końcu odświeżyć sobie całą mitologię. ;-)


P.S. Prześliczna okładka! 


Tytuł: "Podwieczność. Wieczna Więź"
Autor: Brodi Ashton
Wydawca: Papierowy Księżyc
Rok: 2015
Ocena:  7/10

sobota, 26 września 2015

"Więzień labiryntu" - James Dashner


     Długo zbierałam się do przeczytania tej książki. Od iks czasu leżała na półce, pożyczona od przyjaciółki. W końcu wypadałoby ją oddać, prawda? I to w sumie był główny powód, że po nią sięgnęłam.
    Chyba już wszyscy kojarzą książkę "Więzień labiryntu", zwłaszcza jak jej adaptacja trafiła na ekrany kin. I przyznam się, że ja najpierw obejrzałam film, chociaż miałam w planach i książkę. No ale stało się jak stało. Na szczęście ekranizacja nie zniechęciła mnie do sięgnięcia po powieść.
     Thomas budzi się nagle w dziwnym pomieszczeniu. Niczego nie pamięta - jak tam się znalazł, kim jest- w ogóle nie pamięta nic ze swojej przeszłości, oprócz imienia. Nagle pomieszczenie zaczyna wędrować w górę. Potem otwierają się wielkie wrota. Patrzy na niego kilkadziesiąt nieznanych mu twarzy. Sami chłopcy. Młodzi chłopcy. 
   Po wyciągnięciu z pudła, Thomas widzi, że znajduje się w dziwnym miejscu. Pole ogrodzone wysokim murem. Nagle do niego dociera straszna prawda. To labirynt....
    Tak zaczyna się powieść. Od samego początku jest dziwnie i przerażająco zarazem. A im dalej czytamy, tym jest jeszcze gorzej. Dla Streferów. Dla czytelnika wręcz przeciwnie - akcja mknie, wydarzenia następują jedno po drugim, ciągnąc nas za sobą coraz dalej i dalej. Kolejne tajemnice, kolejne niedopowiedzenia. Udziela nam się strach bohaterów. Ich niepewność i beznadzieja. I tak do samego końca....
     Co tu dużo pisać, książka jest świetna. Jest wielowątkowa, klimatyczna, tajemnicza. Trzyma w napięciu do samego końca. Autor powoli i konsekwentnie buduje napięcie, płynnie lawiruje między jedną tajemnicą a drugą coraz bardziej zaskakując czytelnika. Wydarzenia, dziejące się w książce pozornie nie mają nic ze sobą wspólnego, jednak na koniec wszystko układa się w jedną całość. 
        Sam pomysł na fabułę książki jest oryginalny i niespotykany dotychczas w literaturze.  Mimo tych samych zalet, przyznam się, że na początku nie mogłam się zdecydować, co myślę o tej powieści. Dopiero im bardziej się zagłębiałam, tym bardziej akcja mnie pochłaniała. Potem już było tylko lepiej.
     Trzeba przyznać, że James Dashner ma talent. Potrafi budować napięcie, świetnie pisze i co najważniejsze, bohaterowie wykreowani przez niego mają oryginalne osobowości, zapadające w pamięć. Zwłaszcza starzy Streferzy. Postacie, które mnie najbardziej za interesowały to Minho, Newt i Gally. Chętnie poznam dalsze losy tych dwóch pierwszych. Gally jako czarny charakter był idealny. Nie chcę zbyt dużo powiedzieć, aby nie spoilerować, ale naprawdę ciekawiło mnie to, co się działo w jego głowie. Za to Teresa działała mi na nerwy. Nie wiem dlaczego, ale jakoś jej postać nie bardzo mi tam pasuje. I to nie dlatego, że była jedyną dziewczyną. Coś mi w niej nie gra. 
      Na koniec trzeba napisać, co mi się nie podobało. A mianowicie język, jakim posługiwali się Streferzy. "Klump", "o purwa!" i inne tego typu zwroty wywoływały u mnie śmiech. Dziwne to było i nie bardzo mi to pasowało, ale widocznie taką miał autor wizję ;-).
    "Więzień labiryntu" to powieść o próbie przetrwania w ekstramalnych warunkach, przyjaźni i woli życia. Jest to świetna lektura, do której gorąco wszystkich zachęcam, zwłaszcza tych, którzy uwielbiają powieści dystopijne. Mam wrażenie, że jest to jedna z najlepszych tego typu powieści w  literaturze. 

"Znajdź wyjście albo giń!"


Tytuł: "Więzień labiryntu"
Autor: James Dashner
Wydawca: Papierowy Księżyc
Rok: 2014
Ocena:  9/10

piątek, 27 marca 2015

Mini recenzje III


"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J.K. Rowling
Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy... 

     Powrót do dzieciństwa i to bardzo udany. Pamiętam jak siedziałam nad Harrym Potterem do późna w nocy, a potem człowiek w szkole chodził jak śnięty i nie mógł się doczekać, kiedy wróci do domu aby ponownie zanurzyć się w świat magii i czarodziejów. Ta magia nadal trwa, nawet w dorosłym życiu.

Moja ocena: 8/10
Wyzwanie: Z Półki 2014




"Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J.K. Rowling
Tym razem Harry będzie musiał się zmierzyć z tajemniczym potworem z komnaty tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry`ego. W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Z tego tomu dowiecie się, jaka była przeszłość Hagrida, jakie sekrety skrywa rodzina Malfoya i kto naprawdę wypuścił potwora.

       Jak każdy wie każda kolejna część o Harrym jest lepsza od poprzedniej. Magia nadal trwa.
Moja ocena: 8/10
Wyzwanie: Z Półki 2014







"Harry Potter i Więzień Azkabanu" - J.K. Rowling
Z pilnie strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca. Kim jest? Co go łączy z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką? W trzecim tomie przygód Harry'ego Pottera poznajemy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, oglądamy Hagrida w nowej roli oraz dowiadujemy się więcej o przeszłości profesora Snape'a. Wyprawiamy się również wraz z trzecioklasistami do obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej wioski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów.

     Jak dobrze pamiętam, kiedy pierwszy raz czytałam tę część serii, niezbyt przypadła mi do gustu. Uważałam wręcz, że jest najgorsza ze wszystkich. Jednak teraz totalnie zmieniam zdanie! Jest to jedna z najlepszych części o! Do samego końca czytelnik pozostaje w niepewności co się będzie dalej działo.
Moja ocena: 9/10
Wyzwanie: Z Półki 2014




"Podwieczność" - Brodi Ashton
Zeszłej wiosny Nikki Beckett zniknęła w podziemiu zwanym Podwiecznością.
Teraz wróciła do swojego dawnego życia, do rodziny i chłopaka. Ma tylko sześć miesięcy na to, by pożegnać się, nim Podwieczność upomni się o nią – tym razem już na zawsze.
Sześć miesięcy na to, aby znaleźć odkupienie, jeśli ono w ogóle istnieje.


    Bardzo ciekawa interpretacja mitu o Persefonie. Wciąga od pierwszych stron, ale im dalej w las tym ciut gorzej. Ale mimo wszystko miło spędziłam przy niej czas i chętnie bym się dowiedziała, jak dalej potoczyły się losy Nikki. Zwłaszcza, że zakończenie książki jest bardzo intrygujące.
Moja ocena: 8/10






"Otchłań. W potrzasku" - Alexander Gordon Smith
Siedemnastoletni Alex Sawyer zostaje wrobiony w morderstwo i skazany na dożywocie w Otchłani. To więzienie dla młodocianych przestępców, prawdziwa podziemna twierdza, w której czai się czyste zło. Alex ma tylko dwie opcje: ulegnie okrutnym regułom więziennego życia, nieludzkim strażnikom i bezlitosnym gangom skazańców albo spróbuje uciec, choć nikomu to się jeszcze nie udało. Chłopak wraz z grupą przyjaciół decyduje się na niemożliwe…


   Tę książkę czytałam już jakiś czas temu, ale nadal pamiętam fabułę. Niesamowity klimat panuje podczas lektury - ba, chwilami nawet można się przerazić nie na żarty. 

Moja ocena: 8/10
Wyzwanie: Z Półki 2014
Otchłań. W potrzasku [Alexander Gordon Smith]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE








czwartek, 19 września 2013

"Rudy. Prawo do życia" - Jack Ketchum


    "Rudy. Prawo do życia" to druga książka Jacka Ketchuma, po którą sięgnęłam. Znajdują się w niej dwa opowiadania. Trochę czasu minęło odkąd przeczytałam tę książkę. Czas najwyższy ją zrecenzować.

        Jak sam tytuł wskazuje w tej książce są umieszczone dwa opowiadania: "Rudy" oraz "Prawo do życia". Avery`emu Ludlowi po śmierci ukochanej żony został do towarzystwa tylko czworonożny przyjaciel - Rudy. Ten pies był jego najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia podczas łowienia ryb, Avery`ego zaczepia trójka łobuzów. Dla zabawy zabijają Rudego. Zgłasza sprawę na policję, jednak państwowy organ ścigania nic nie może zrobić w tej sprawie.  Mężczyzna postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość.
 

           Sara Foster jest w trzecim miesiącu ciąży. Razem z partnerem postanawiają dokonać aborcji. W drodze do kliniki zostaje porwana. Kobieta jest zdezorientowana, nie ma pojęcia dlaczego ktoś ją uprowadził. Porywaczami okazują się kobieta i mężczyzna. Wydają się wiedzieć wszystko na temat Sary. Brzemienna jest torturowana. Musi użyć całej swojej silnej woli aby przetrwać to piekło na ziemi, jakie zgotowała jej ta niezrównoważona psychicznie para..

        Tym razem Jack Ketchum w swoim pierwszym opowiadaniu ukazuje nam bezsilność drugiego człowieka, który próbuje stawić czoło okrucieństwu i braku szacunku dla innej jednostki. Nawet przy pomocy prawa człowiek nie zawsze ma możliwość wyegzekwować sprawiedliwość. Natomiast opowiadanie "Prawo do życia", jak się okazuje, oparte jest na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Colleen Stan została uprowadzona i przetrzymywana przez Camerona Hookera i jego żonę. Opowiadanie Jacka Ketchuma mocno różni się od rzeczywistych wydarzeń, ale i tak szokuje.

       To jest moje drugie spotkanie z twórczością Jacka Ketchuma. I po raz kolejny jestem zaskoczona i zszokowana. Nic tak naprawdę nie jest w stanie tak nas przestraszyć niż zło, które tkwi w ludziach. Obie historie niosą ze sobą potężną dawkę emocji. Mistrz grozy porusza najczulsze struny w człowieku. Ukazuje nagą prawdę o istotach ludzkich i to, że ich okrucieństwo nie zna granic. Przy nas zwierzęta są pełne dobroci i miłości dla samych siebie. Czego nie zawsze można powiedzieć o człowieku.

Polecam!


Tytuł: "Rudy. Prawo do życia"
Autor: Jack Ketchum
Wydawca: Papierowy Księżyc
Rok: 2012
Ocena:  7/10



P.S. Kochani. Potrzebuję pomocy technicznej. Czy da się zmienić aby w miniaturze linku do danej notki pokazywała się grafika  książki, a nie mój avatar z google+?

środa, 10 lipca 2013

"Straceni" - Jack Ketchum


        Od dłuższego czasu bardzo często na blogach natykam się na nazwisko Jack Ketchum.

       Fani thrillerów na pewno już słyszeli o tym pisarzu. Jack Ketchum tak naprawdę nazywa się Dallas Mayr. Zanim znalazł swoje powołanie w pisaniu imał się różnorakich zajęć - był aktorem, sprzedawcą, nauczycielem a nawet piosenkarzem. W Polsce usłyszeliśmy o nim nie tak dawno, ale na świecie jest już legendą. Jego specyficzny styl i bardzo, bardzo trudne, i ciężkie tematy poruszane w książkach ukazane są w bardzo brutalny i bezlitosny sposób, który może być dla wrażliwszych osób ciężkim przeżyciem. Każdy, kto zetknie się z prozą Ketchuma, już nigdy nie zapomni o tym pisarzu. Więc albo sięgnie po więcej, albo nie spojrzy na żadną powieść pisarza. Ten pan wywołuje bardzo skrajne emocje.

     Odnoszę nieodparte wrażenie, że książka "Straceni" jest jedną z bardziej, że się tak wyrażę, "lajtowych" tworów Ketchuma. Czy tak jest naprawdę? Nie wiem jeszcze, ale na pewno w niedługim czasie się przekonam. Na półce leży kolejny thriller Ketchuma "Rudy. Prawo do życia".

        Już sam początek książki wbija czytelnika w fotel. Rok 1965. Dwie nastolatki Elsie i Lisa spędzają czas nad jeziorem. Chciały spędzić kilka chwil w spokoju i bez trosk. Dziewczyny nie zdają  sobie sprawy, że wpadły w oko miejscowemu rozrabiace (delikatnie mówiąc) Ray`owi Pye, który także pojawił się nad jeziorem wraz z przyjaciółmi Timem i Jennifer. Dla zabawy postanawia dziewczyny zabić. Namawia także  do tego znajomych, którzy mimo oporów biorą udział w tej masakrze. Bo inaczej nazwać się tego nie da. Dziewczyny zostają zabite z bliskiej odległości. A Ray Pye z uśmiechem i zimną krwią pociągał raz za razem za spust. Ta zbrodnia wstrząsnęła pobliskim miasteczkiem, którego mieszkańcami są Ray i przyjaciele.  Detektyw Charlie Schilling od początku uważał, że sprawcą tej masakry jest Ray. Niestety nie może w żaden sposób tego udowodnić.  Mimo wszystko się nie poddaje i zaczyna węszyć. Za wszelką cenę chce wrzucić Ray`a do więzienia. Póki co chłopak chodzi wolno i dobrze się bawi, pomiatając swoimi przyjaciółmi i zmuszając ich do posłuszeństwa. W końcu są współwinni zbrodni. Jeszcze nie wiedzą, że ta tajemnica sprowadzi na nich jeszcze większą tragedię.

       Jack Ketchum jest mistrzem budowania napięcia. Każda scena w książce ma znaczenie i wpływ na dalsze losy bohaterów. Czytelnik odczuwa narastające napięcie i wie, że już zaraz, za chwilę coś się stanie, coś wisi w powietrzu. A kiedy następuje kulminacja wydarzeń zszokowany nie może uwierzyć w ich przebieg. Tak, to są moje odczucia. Z przerażeniem śledziłam "zabawy" Raya z dziewczynami.

      Bohaterowie przedstawieni w powieści "Straceni" są bardzo charakterystyczni i zapadają mocno w pamięć. Są bardzo prawdziwi. Ich wzajemne relacje także przykuwają uwagę. Od razu rzuca się w oczy że postać Ray`a Pye wzbudza w bohaterach skrajne emocje. Jego relacja z Jennifer jest, moim zdaniem, dziwna. Dziewczyna jest ślepo zakochana w niezrównoważonym psychicznie psychopacie. Ray Pye uważa się za kolesia, który dostaje to, co chce i kiedy chce. Dopiero spotkanie z Sally i jej ignorancja w stosunku do chłopaka uzmysławia mu, ze nie zawsze wszystko będzie dobrze szło. Ta sytuacja wzbudza w nim uczucia, które doprowadzają do tragedii.

      Powieść "Straceni" to bardzo brutalna historia, która oparta po części jest na faktach. Jack Ketchum przy pisaniu tej książki zainspirował się życiorysem seryjnego mordercy Charlesa Schmida. Być może dlatego postacie są tak realne. Najgorsze z tego wszystkiego było to, że podczas czytania uświadomiłam sobie, że te wydarzenia mogły zdarzyć się w mojej okolicy. Ba, zaczęłam się zastanawiać jakbym się czuła będąc na miejscu jednej z tych dziewczyn. Najbardziej przerażający jest realizm i ukazanie człowieka jako potwora i to, do czego jest on zdolny.

      Jack Ketchum stał się moim guru jeśli chodzi o thrillery. Przypuszczam, że sięgnę po każdą jego książkę, jaka mi wpadnie w ręce. Polecam!
         

Tytuł: "Straceni"
Autor: Jack Ketchum
Wydawca: Papierowy Księżyc
Rok: 2010
Ocena:  6/10
 

Copyright © 2008 Green Scrapbook Diary Designed by SimplyWP | Made free by Scrapbooking Software | Bloggerized by Ipiet Notez