wtorek, 21 maja 2013

Dzień 21 - Książka, która przyniosła Ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś


Przeczytałam tytuł i konsternacja. Ale jak to wstydzić się, że przeczytałam jakąś książkę? Eeee. Ale po dłuższym zastanowieniu, przyznaję - tak, kiedyś czytałam Harlequiny. Podkradałam je z mamy biblioteczki i czytałam z wypiekami na twarzy. Ech ta młodość :)
Tylko było to ładnych parę lat temu. A że tylko takie książki mi przychodzą do głowy, kiedy myślę o wstydzie, to tak musi być. :)
Więcej grzechów nie pamiętam.

3 komentarze:

niepoprawna romantycza on 21 maja 2013 10:33 pisze...

Mam całe pudełka takich książek których nikt nie czyta :) Ja jakoś też nie mam odwagi po nie sięgnąć, jednak wiem że potrafią wciągnąć :)

Wiedźma on 21 maja 2013 10:38 pisze...

Też mam na swoim sumieniu kilka harlequinów ;) ale nie czytałam ich z przyjemności, tylko z przymusu, kiedy pracowałam nad digitalizacją niektórych z nich ;)

monalisap on 21 maja 2013 17:53 pisze...

Czasy harlequinów też mam za sobą :)

Prześlij komentarz

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. :-)

 

Copyright © 2008 Green Scrapbook Diary Designed by SimplyWP | Made free by Scrapbooking Software | Bloggerized by Ipiet Notez