wtorek, 7 maja 2013

"Grabarz" - Krzysztof Haczyński


           Dawno nie czytałam tak dennej książki. Naprawdę.

         Mała wieś położona tam gdzie diabeł mówi dobranoc. Jak to na wsi życie płynie leniwie i spokojnie, wszyscy się znają. Aż tu nagle dochodzi do niewyjaśnionych zabójstw i zaginięć. Mieszkańcy zaczynają się bać. Wszystko wskazuje na to, że w pobliskim lesie czai się wielkie zło. Na pomoc wiosce przybywają łowcy. Doświadczeni wojownicy sądzą, że rozprawią się z siłami zła raz dwa. Jednak wszystko wskazuje na to, że w lesie czai się ktoś, kto jest o wiele wiele bardziej potężniejszy od ich poprzednich wrogów. Naprzeciw nim stanie najpotężniejszy z potężnych - arcymistrz wampirów zwany Grabarzem. Jednak co przywiało go w tak zapyziałe miejsce? Wszystko wskazuje na to, że czegoś szuka...

          Po opisie na okładce spodziewałam się po tej książce czegoś więcej. Nawet nie zrażałam się małą liczbą kartek. Bo sami przyznajcie, Dziewięćdziesiąt kilka stron to nie jest wiele prawda? "Grabarz" - tytuł sugerował, że dostaniemy thriller, ewentualnie kryminał. A co mamy? Kolejną powiastkę o wampirkach. Nudną, mdłą, przy której przysypiałam.

         Żeby było śmieszniej, obok wampirków pojawiają się ...zombie. No tego to już było dla mnie za wiele. Nie potrafię nic dobrego napisać o tej książce. No, chyba że pod uwagę weźmiemy postacie łowców.  Zwłaszcza jednego, którego nawet nie pamiętam imienia. Był, sarkastyczny, porywczy i krnąbrny. Krótko mówiąc nie miał cech typowego bohatera.

         Nie będę się dłużej pastwić się nad "Grabarzem". Nie polecam, nawet wtedy kiedy nie macie pod ręką żadnej innej książki. 


Tytuł: "Grabarz"
Autor: Krzysztof Haczyński
Wydawca: Wydawnictwo Novae Res
Rok: 2013
Ocena 2/10
Grabarz [Krzysztof  Haczyński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res



10 komentarze:

Dzosefinn on 7 maja 2013 14:09 pisze...

Miałam na nią wielką ochotę, jednakże chyba z niej zrezygnuję. Szkoda, bo zapowiadała się naprawdę ciekawie. I ten opis i ta klimatyczna okładka.

Wiedźma on 7 maja 2013 14:14 pisze...

Wszystkie komentarze jakie czytałam dotyczące tej książki były negatywne, Ty też dołączyłaś do tego grona i... ja sobie po prostu odpuszczę tą książkę. Nie chcę ryzykować rozczarowania.

Anna Flasza-Szydlik on 7 maja 2013 15:34 pisze...

Na dziewięćdziesięciu stronach i łowcy i zombie i wampiry? A nie za dużo tego wszystkiego?

Patrycja Bajerczak on 7 maja 2013 16:40 pisze...

Haha! A ja już ją chciałam rezerwować. Jak dobrze, że egzemplarze się skończyły :D

monalisap on 7 maja 2013 18:07 pisze...

Nie mam w planach i widzę, że nic nie tracę :)

Paulina on 7 maja 2013 18:41 pisze...

Ostro pojechałaś... ale rzeczywiście, co za dużo to niezdrowo. Ale chyba aż z ciekawości przeczytam ;)

Taki jest świat on 7 maja 2013 18:49 pisze...

Satyra też w cenie ;)

Agnieszka Perzka on 7 maja 2013 19:25 pisze...

To ja podziękuję. Dobrze, że wcześniej się na nią nie skusiłam!

niepoprawna romantycza on 7 maja 2013 21:30 pisze...

Powiem tyko tyle, iż ta książka wydała mi sie bardzo dziwna.

Fuzja on 12 maja 2013 20:00 pisze...

Hahaha a mnie zaciekawił ten misz masz stworzony z potworków :p sięgnęłabym tylko po to żeby przekonać się na własnej skórze jakie dziwne rzeczy potrafi wymyślić ludzki umysł :P

Prześlij komentarz

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. :-)

 

Copyright © 2008 Green Scrapbook Diary Designed by SimplyWP | Made free by Scrapbooking Software | Bloggerized by Ipiet Notez